16 Maj Brak komentarzy admin Polska , , , , , ,

Szlak czerwony wiedzie dalej w bród przez Wetlinę. Rozpoczynamy długie podejście na Smerek, najpierw bezleśnym stokiem, który zajmowały niegdyś pola uprawne, później przerzedzonym lasem bukowym. Wyraźna, dobrze wydeptana ścieżka doprowadza nas do górnej granicy lasu (1050 m) na zachodnim stoku Smereka. Przed nami rozciąga się rozległa połonina. Pod szczytem, na niewielkich półkach skalnych, mają stanowiska nieliczne wysokogórskie gatunki roślin: przywrotnik siwy i obupłciowa bażyna czarna. Na Smereku (1223 m) i dalej na grzbietach połonin spotkać też można typowego ptaka piętra alpejskiego — siwarnika i motyle górówki. Wędrujemy na wschód początkowo wąską granią, potem połogim grzbietem. Przed nami Połonina Wetlińska (1253 m). Jej główny grzbiet wysyła na zachód stromo głazami najeżoną grań Hnatowego Berda. Na jego północnych zboczach, w piętrze połoninowym, rosną pojedynczo świerkowe krzywulce; licznie występuje tu lilia złotogłów. Na południowych, nasłonecznionych stokach Połoniny Wetlińskiej natknąć się w lecie można na kolorowe, głośno latające owady — trajkotki. U górnej granicy silnie przeciętych lasów daje się czasami zauważyć drozdy obrożne, niekiedy ciszę przerywa głośne krakanie przelatujących kruków. W dole widać serpentyny bieszczadzkiej obwodnicy. Minąwszy położony na grzbiecie schron turystyczny, ścieżka ostro schodzi w dół, do Berehów Górnych. Po przekroczeniu mostu na Prowczy czerwony szlak skręca z drogi w lewo i rozpoczyna się uciążliwe podejście na zbocza Połoniny Caryńskiej, początkowo przez polany z wysoko podchodzącymi resztkami dawnych sadów, później przez rozrzedzone lalki. Osiągamy najpierw niższy wierzchołek zachodni, a następnie szczyt główny (1297 m).
Wędrujemy łagodnie wznoszącym się i opadającym grzbietem na wschód. Powoli obniżamy się i zbliżamy do granicy lasu. Buki i jawory na granicy z połoniną (1060-1080 m) nie wykazują żadnych oznak karlenia. Widoczny to znak, że nie klimat kładzie kres drzewostanowi. Miejscami, na granicy lasu i połoniny, szczególnie na miejscach z naruszoną darnią, widać młode dorodne buczki. O dawnej intensywnej gospodarce pasterskiej świadczą łany szczawiu alpejskiego w sąsiedztwie lasu. W lesie na korze starych buków i jaworów dostrzec można okazały porost łatnicę (Lobaria pulmonaria). W runie rośnie m. in. jadalny, ostro pachnący czosnek niedźwiedzi o szerokich liściach. Wychodzimy na poprzetykane krzewami polanki: niegdyś panowały tu pola i łąki. Przechodzimy potok Wołosaty i jesteśmy przy schronisku w Ustrzykach Górnych. Przed nami najwyższe bieszczadzkie szczyty. Kierujemy się szosą w lewo, w stronę potoku Terebowca. Przekraczamy go i jesteśmy na terenie przyszłego Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W dolinie Terebowca zachowały się resztki olszynek nadrzecznych z bujną roślinnością oraz okazałe ziołorośla (lepiężnika wyłysiałego, łopuszyny). Wiosną, w maju, zakwitają tu licznie: karpacka wielkokwiatowa odmiana śnieżycy wiosennej, przebiśnieg i cebulice. Podchodzimy na zbocza Szerokiego Wierchu. Drzewostany są przeważnie jednowiekowe i dosyć młode, powstałe w wyniku wielkopowierzchniowej gospodarki zrębami czystymi. Z rzadka stoją pojedyncze okazałe buki, z reguły hubiaste i próchniejące.

Bujne jest runo. Całe łany tworzy żywokost sercowaty, miejscami turzyca orzęsiona i kostrzewa górska. W zaklęsłościach terenu i wzdłuż małych strużek zakwita wysoka, pięknie pachnąca miesiącznica trwała. Zeschłe łodygi tej rośliny wraz z białymi przegrodami okazałych łuszczyn utrzymują się przez całą jesień i zimę. W tych okolicach najczęściej słyszy się w godzinach wieczornych puchacza i puszczyka uralskiego. Na polankach przy górnej granicy lasu kwitnie w czerwcu dość obficie fiołek dacki, o fioletowych, podobnych do bratka, lecz mniejszych kwiatach, oraz goździk skupiony. Ponad górną granicę lasu, która ma tu wyraźnie charakter wtórny, a oscyluje pomiędzy 1050 a 1150 m, zrywają się co chwila gromadki siwarników. Na zboczach północnych Szerokiego Wierchu dominują borówczyska z borówką czernicą, podbiałkiem alpejskim i „piętrowym” mchem gajnikiem (Hylocomium splendens). Żywo zieloną barwą odcinają się łany szczawiu alpejskiego, wyznaczając przenawożone przed laty powierzchnie. Zbocza południowe zajmują z reguły zbiorowiska z dużym udziałem traw i kosmatek. W zaklęsłościach, w pobliżu siodeł, rozrastają się potężne kępy śmiałka darniowego. Schodzimy na głęboko wciętą przełęcz ograniczającą Szeroki Wierch od wschodu. Nad nią wznosi się kopulasta Tarnica. Podchodzimy stromym zboczem poprzetykanym grochotami. Ze szczytu Tarnicy (1348 m) roztacza się rozległy widok. W lasach na południowych stokach Tarnicy stale przebywają dziki; ślady ich buchtowania dostrzec można na granicy lasu i połoniny. Wracamy na przełęcz oddzielającą masyw Szerokiego Wierchu od Tarnicy i kierujemy się na północ, ku pobliskiemu skalistemu Krzemieniowi. W tych rejonach grupuje się przeważająca większość wschodniokarpackich i wysokogórskich gatunków roślin: wilczomlecz karyntyjski, wężymord górski, chaber Kotschy’ego. Na miejscach nieco wilgotniejszych, w zagłębieniach, wzdłuż potoczków, zarośla tworzy olsza kosa. Na przełęczy między Tarnicą a Krzemieniem występują najliczniej w Bieszczadach drozdy obrożne. Wspinamy się na grzbiet Krzemienia.