Szlaki w Bieszczadach

Przyrodniczą wycieczkę po Bieszczadach rozpoczniemy od wędrówki wzdłuż szlaków turystycznych. Główny, czerwono znakowany szlak wschodniobeskidzki niby czerwona nić wiedzie od Krynicy, poprzez Sądecczyznę i Beskid Niski do Komańczy, gdzie przekroczywszy Osławicę wkracza na teren Bieszczadów. Od głównego szlaku czerwonego odchodzi na wschód od Jawornika szlak wolnościowy czerwono-biało-czerwony, który zmierza przez Jabłonki, Dołżycę i Falową na Smerek, gdzie łączy się ze szlakiem głównym. Szlak niebieski prowadzi od Krzemienia Bukowym Berdem do Pszczelin i dalej przez Magurę Stuposiańską ku Dwernikowi nad Sanem.
Dla zwiedzenia rezerwatów oraz innych ciekawszych obiektów przyrodniczych, warto też odbywać wycieczki wzdłuż tras nie znakowanych.
W naszym opisie zwrócimy szczególną uwagę na interesujące zbiorowiska roślinne, rośliny kwiatowe, dużą zwierzynę i ptaki, które najłatwiej zaobserwować. Omówimy pokrótce tylko trasy najbardziej atrakcyjne, choć nie oznacza to wcale, że inne nie są godne uwagi. Miłośnicy przyrody mogą bowiem natknąć się na interesujące zjawiska przyrody i odkryć rzadkie gatunki roślin i zwierząt, w tym i takie, które nie były dotąd obserwowane w Bieszczadach, także i na trasach przez nas nie uwzględnionych.


Pierwszą wycieczkę rozpoczniemy od położonej nad Osławicą, na zachodnim skrzydle Bieszczadów, Komańczy (początek szlaku na stacji kolejowej), wędrując czerwonym szlakiem wschodnio-beskidzkim (1) na południowy wschód. Po przekroczeniu płytkiej Osławicy i niewysokiej Dyszowej szlak wiedzie, pomiędzy Prełukami a Duszatynem, przełomową doliną wzdłuż meandrującej Osławy. Na wysokich, stromych brzegach rosną okazałe lipy wielkolistne. W miejscach ustronnych, z głębszą wodą obserwować można skupiska pstrągów. Na sterczących z wody skałkach „porohów” przysiadają pliszki górskie i siwe, zaś przy brzegach mignie niekiedy kolorowy, polujący na ryby zimorodek. Minąwszy Duszatyn idziemy w lewo w górę Olchowego Potoku zboczami Chryszczatej, w kompleksach leśnych, poza okazałymi jodłami i bukami, zwraca uwagę bujna roślinność dna lasu; w prześwietleniach obserwowano pokrzyk wilczą jagodę. Wiosną rozkwitają tu masowo żywce i żywokost sercowaty, a na miejscach suchszych całe łany tworzy rozłogowa kostrzewa górska. Czasami słyszeć się daje skrzek sójki i orzechówki, niemal spod nóg wyrwie się jarząbek. Jest tu również duża szansa natknięcia się na jelenia. Na murszejących kłodach drewna — przy wyjątkowo dużej dozie szczęścia – obserwować można okazałą kózkę, nadobnicę alpejską. W podejściu na szczyt Chryszczatej natkniemy się niebawem na dwa wtopione w lasy Jeziorka Duszatyńskie. Na szczycie Chryszczatej stoi wieża triangulacyjna, z której w pogodne dni roztacza się wspaniały widok na całą niemal zachodnią część Bieszczadów.
Z Chryszczatej (900 m) wędrujemy grzbietem na Jaworne (1001 m) i Wołosań (1070 m). Otaczające kompleksy leśne dają wyobrażenie o dawnych puszczach karpackich. Znaki doprowadzają nas do szosy, którą dochodzimy do Cisnej. Dużo tu „sztucznych” drzewostanów świerkowych, które miejscami giną, atakowane przez opieńkę i kornika.