30 cze Brak komentarzy admin Polska , , , ,

Wieś została odbudowana od podstaw po zburzeniu jej w 1914 r. przez wojsko austriackie, celem otwarcia pola obstrzału dla sąsiednich fortów: w Zielonkach, Bibicach i Węgrzcach. W domu ludowym mieszczą się: regionalny klub rolnika o wystroju dawnej izby chłopskiej (urządzenie, stroje obrzędowe, dokumenty, zdjęcia, pamiątki itp.) oraz izba pamięci narodowej (ruch ludowy i robotniczy, wyzwolenie itp.). W 1966 r. na budynku tym wmurowano tablicę dla uczczenia Tysiąclecia Państwa Polskiego, w przyległym zaś ogrodzie inna tablica upamiętnia X Jubileuszowy Zlot Turystów Kolarzy, PTTK w 1968r.

Fort w Bibicach

Fort w Bibicach

WĘGRZCE. Nazwa wsi pochodzi, być może, od osadników węgierskich; dawniej brzmiała ona „Vangerce”. Wieś należała do kapituły katedralnej krakowskiej. Na wschodnim skraju wsi stoi bezstylowy budynek podworski franciszkanek, należący obecnie do Wojewódzkiej Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian Roślin Hodowlanych, której m.in. zadaniem jest wydawanie opinii, czy badane rośliny posiadają im właściwe cechy, najlepszej jakości.
W pobliżu zabudowań stacji do I wojny światowej wznosił się obszerny, murowany dom, który wraz z otaczającym go ogrodem i kawałkiem pola zakupił pod koniec 1906 r. Stanisław Wyspiański i, złożony ciężką chorobą, zamieszkał w nim wraz z nieszczęśliwie poślubioną żoną Teodorą. Zmarł w kilka miesięcy później w szpitalu w Krakowie. Wdowa póślubiła miejscowego chłopa i zmarła już po II wojnie światowej. Dom Wyspiańskiego, podobnie jak całe prawie Węgrzce, został zburzony w 1914 r., w celu odsłonięcia pola obstrzału „dla artylerii” w pobliskim forcie. Na miejscu tego domu Wyspiańska-Waśkowa wybudowała jeszcze kolejne dwa, które, też uległy zniszczeniu. W 1974 r. z inicjatywy Spółdzielni Przemysłu Artystycznego i Ludowego im. Stanisława Wyspiańskiego, na miejscu domu wielkiego pisarza położono kamień pamiątkowy; opiekuje się nim szkoła podstawowa z Bibic, nosząca imię poety.

BOSUTÓW
Obóz warowny Kościuszki. Wieś ta przez kilka wieków stanowiła własność kapituły katedralnej krakowskiej.
W dwa dni po zwycięstwie pod Racławicami, w okresie od 6. do 24.IV.1794 r., między Bosutowem a Doliną Dłubni Tadeusz Kościuszko założył warowny obóz wojskowy. Sztab Naczelnika mieścił się w drewnianym dworku kapituły krakowskiej, wojsko zaś obozowało pod gołym niebem, w celu zdezorientowania nieprzyjaciela. Obóz składał się z okopów, szańców i redut, na których stały 33 armaty i haubice, w tym również zdobyte pod Racławicami. W obozie panował wzorowy porządek, był on również dobrze zaopatrzony, o co szczególnie dbali mieszkańcy pobliskiego Krakowa.
Kościuszko zmuszony został wówczas do wyczekiwania ponieważ część armii rosyjskiej pod dowództwem gen. Fiodora Denisowa uszła nieuszczuplona spod Racławic i zagrażała Krakowowi któremu Naczelnik musiał zapewnić odpowiednią obronę. Ponadto Denisow utworzył od strony północnej kordon, przez który trudno byłoby się Kościuszce przebić.

Nie był jednak Kościuszko bezczynny politycznie. Przede wszystkim pamiętał o głównych bohaterach spod Racławic – kosynierach, z których utworzył regiment grenadierów krakowskich. Sprawa włościańska leżała Kościuszce najbardziej na sercu. Wojciecha Bartosza głównego bohatera spod Racławic i jego rodzinę nakazał uwolnić od wszelkich powinności i pańszczyzny i nadać mu uprawianą przez niego ziemię. Polecił zmniejszyć do połowy pańszczyznę rodzinom innych rekrutów. Dotychczas najwyższym sędzią chłopa był jego pan. Kościuszko utworzył tzw. dozory, które miały czuwać nad wykonywaniem zarządzeń władz na wsi oraz sprawować funkcję sądów dla rozstrzygania sporów między chłopami a szlachtą. Wydawał manifesty, głoszące nowy ustrój społeczny, w którym nie byłoby miejsca na krzywdę człowieka. Przygotowywał też zarządzenia o charakterze wojskowym, które otwierały dostęp do godności oficerskich w armii każdemu żołnierzowi według zasług i zdolności. Oficjalnie dokonał nobilitacji Wojciecha Bartosza, nadał mu nazwisko Głowacki oraz mianował chorążym, podobnie jak jego towarzysza broni, Stanisława Świstackiego.